Przeglądając ostatnio stare zdjęcia, doszedłem do wniosku, że warto częściej utrwalać codzienne chwile, szczególnie gdy w domu jest małe dziecko. Przy okazji zakupów ubrań natrafiłem na
ekupon na ubranka dziecięce i niemowlęce i pomyślałem, że to dobry moment, żeby odświeżyć garderobę malucha. A skoro już o wspomnieniach mowa, znalazłem też
ekupony na fotoksiążki i odbitki zdjęć, co zainspirowało mnie do stworzenia czegoś trwałego z tych wszystkich zdjęć w telefonie. Czy wy też macie problem z selekcją zdjęć? Ja mam ich setki i ciężko mi wybrać te najważniejsze. A jeśli chodzi o ubranka dla dzieci, to czy stawiacie na jakość, czy raczej ilość, bo dzieci i tak szybko z nich wyrastają? Zastanawiam się też, czy w dobie cyfrowej warto jeszcze inwestować w fizyczne albumy. Może to kwestia sentymentu, ale wydaje mi się, że takie rzeczy mają większą wartość niż pliki na dysku. Jak to widzicie u siebie?